System hierarchii wartości cechuje każdą kulturę i każde czasy. Co jest najważniejsze dla Polaka XXI wieku?

Bardzo trudno wypowiedzieć się na temat. Są różne źródła danych, z których korzystają dokonujący takiej diagnozy. Społeczeństwo polskie ceni wartości o charakterze indywidualistycznym, odnoszącym się do perspektywy bycia w świecie tu i teraz. Najbardziej cenionymi wartościami są niezmiennie od wielu lat miłość (kochać i być kochanym); szczęście własne i rodziny (posiadanie szczęśliwej rodziny, przyjaciół); poznawanie świata, jego zmienianie i używanie dla własnego dobra (wykształcenie, dobra praca). Daleko za tymi wartościami plasują się wartości egzystencjalne, religijne oraz wartości społeczne. Gdybyśmy jednak przez kilka letnich miesięcy dokonywali systematycznej obserwacji religijnych zachowań milionów Polaków obserwując pielgrzymki do sanktuariów Maryjnych czy innych miejsc świętych obraz ten byłby zupełnie inny. Podobnie, gdybyśmy przeanalizowali udział Polaków w składaniu różnych darowizn w sytuacjach katastrof, klęsk, groźnych chorób. Stwierdzilibyśmy, że cechuje ich wysoki poziom postaw prospołecznych, które mają ścisły związek z wartościami społecznymi. Tak więc trzeba przyznać, że wszystkie uogólnienia o preferowanych i urzeczywistnianych wartościach określonych grup ludzkich cechuje daleko idący schematyzm, uproszczenie i zubożenie. Tego typu diagnozy służą raczej t kształtowaniu stereotypów lub uprzedzeń, a nie rzeczywistemu poznaniu tego, co dla ludzi jest ważne, cenne, pożądane, stanowi ich świat wartości. Taka ocena wynika także z faktu niedoskonałości technik, jakimi posługujemy się w tych diagnozach.

Czy istnieją wartości trwałe, ogólnoludzkie, ponadczasowe, uniwersalne? Czy też wszystkie wartości są zmienne, zdeterminowane przez aktualne, społeczno-ekonomiczne warunki życia?

Istnieje spór o to, czy są wartości niezmienne, ponadczasowe, ogólnoludzkie niezależne od zmieniających się warunków społecznych, politycznych, ekonomicznych. Są wartości, które były i są uznawane i urzeczywistniane przez ludzkość od dawien dawna niezależnie od wymienionych warunków. Do tych wartości należą: życie ludzkie, wiara, wolność religijna, miłość, nadzieja, prawda, pokój, sprawiedliwość, piękno, dobro.
Kolejne epoki historyczne decydowały o uwyraźnianiu w życiu społecznym jednych wartości a usuwaniu w cień innych. Dziś też jesteśmy świadkami takiego procesu. Uwyraźnianie wartości wolności, rozszerzaniu zakresu pojęcia miłości, kreowaniu „nowych wartości”, które wcześniej tworzyły treść innych wartości np. tolerancja, którą należałoby odnieść, do takich wartości jak miłość i godność. Inaczej jest z wartościami, które odnoszą się wprost do sfery biologicznej, psychicznej i społecznej człowieka. Podlegają one naciskom czynników zewnętrznych, są przedmiotem procesów wychowania i socjalizacji, i dlatego w tych systemach wartości mogą dokonywać się częstsze i znaczące zmiany. Jako przykład niech posłuży choćby uznawanie wykształcenia za stan cenny, ważny, pożądany dla całego planu życia przez bardzo liczne grupy społeczne we wszystkich krajach. Ale i w tym przypadku wartość ta wypływa niejako z pierwotnej wartości prawdy, czyli wartości poznawania siebie i świata.
Już starożytni myśliciele wyróżniali style życia oparte na preferencjach wartości. Wymieniali utylitarystyczny, hedonistyczny, prometejski styl. Dziś mówimy o konsumpcyjnym, pragmatycznym, technokratycznym, skrajnie indywidualistycznym, czy kolektywnym. Chcemy budować cywilizację miłości, współpracy w miejsce cywilizacji przemocy, agresji, śmierci.

Nasz świat wartości kształtuje dom rodzinny, szkoła, Kościół, grupa rówieśnicza, środki społecznego przekazu. Te środowiska wychowawcze powinny wychowywać do wartości w sposób komplementarny. Tak jednak nie jest...

Rodzice, system edukacji szkolnej, a więc programy i nauczający, środki masowej komunikacji (telewizja, internet, czasopisma, książki, teatr, film), grupy rówieśnicze, kościół wpływają na kształtowanie systemu wartości poszczególnych członków społeczeństwa. Dostarczają wiedzy o wartościach, ukazują formy ich urzeczywistniania, dysponują instrumentami karania i nagradzania, jako środkami nacisku w kierunku akceptowania, uwewnętrzniania i urzeczywistniania uwyraźnianego systemu wartości. Przykładowo, marginalizowanie, wykluczanie, ośmieszanie osób wyrażających cenienie wartości życia człowieka od poczęcia do naturalnej śmierci jest najbardziej wyraźnym przykładem, w jaki sposób pewne instytucje wpływają na transmisję wartości, czyli wymuszają, to co dla człowieka ma być cenne, ważne, pożądane, chronione.
Najważniejszym zadaniem instytucji i osób socjalizujących, przez które dokonuje się transmisja wartości, jest troska o to, aby obserwowane zachowania dorosłych członków społeczeństwa były zgodne z deklarowaną preferencją wartości. W przeciwnym razie poszczególne jednostki ludzkie będą czuły się zagubione, bezradne, opanowane lękiem, bez poczucia celu i sensu życia.

Czy warto i gdzie szukać tego, co będzie w życiu stanowić wartość niezaprzeczalną i niezmienną, taką, dla której można poświęcić życie?

Taką wartością w kulturze chrześcijańskiej jest miłość. W proponowanych modelach systemu wartości postulowanych, jako ułatwiających realizację stawania się coraz bardziej człowiekiem, życia w przyjaźni i solidarności z innymi, z Bogiem i w harmonii oraz kreatywności wobec otaczającego świata natury i kultury, miłość umieściłam na szczycie tych hierarchii (por. „W poszukiwaniu wartości” cz. I i II). Dzieje ludzkości pokazują, jak różne osoby poświęcały życie dokumentując wartość miłości Boga, miłości swoich najbliższych np. dzieci, miłości Ojczyzny.
Miłość jest więc wartością najwyżej stojącą w hierarchii wartości odnoszących się do drugiego człowieka. Świadectwa wszystkich męczenników za wiarę są dobitnym przykładem, że miłość do Boga jest szczytem hierarchii wartości duchowych. Miłość do Ojczyzny rozumianej jako materialnej i duchowej podstawy osobistego zakorzenienia i tożsamości wyrażonej dziedzictwem kultury, tradycji, języka przenoszonym i rozwijanym przez kolejne pokolenia była i jest dla milionów ludzi na świecie wartością stawiana wyżej niż własne życie.
Można postawić hipotezę, że zawsze wtedy, gdy wartość jest w konflikcie z inną wartością, zwycięży ta, która jest dominująca w całym złożonym systemie wartości jednostki.

Bardzo dziękuję za rozmowę.

Z prof. dr hab. Krystyną Ostrowską, pracownikiem Uniwersytetu Warszawskiego, autorką wielu publikacji nt. psychologii i wychowania, rozmawiała Jolanta Tęcza-Ćwierz


< poprzednia strona