Wywiad z Hanną Malską, niezależnym certyfikowanym trenerem Centrum Komunikacji Gordona



Przyszli rodzice do porodu przygotowują się w szkole rodzenia. Po urodzeniu dziecka starają się być na bieżąco w dziedzinie zupek i kaszek. Jednak, gdy dziecko jest już starsze, bywa że tego starania jest jakby mniej. Niewielu myśli o tym, by przygotowywać się do roli rodzica podczas profesjonalnych szkoleń. Dlaczego?

Większość rodziców jest przekonana, że do wychowania dzieci nie potrzeba żadnego specjalnego przygotowania. W odniesieniu do zadań rodzicielskich wychodzą z błędnego założenia, że będą dobrymi rodzicami w momencie, gdy będą mieć dzieci. Poświęcanie swojego wolnego czasu na to, by bliżej przyjrzeć się roli rodzica wielu osobom wydaje się więc pozbawione sensu. Często mówią, że małe dziecko nie sprawia im żadnego kłopotu, nie ma więc potrzeby na siłę wyszukiwać problemów wychowawczych. Wystarczy poprzestać na zaspokojeniu podstawowych, fizjologicznych potrzeb dziecka i otoczyć je miłością. Wiele osób jest przekonanych, że są „dobrą rodziną” i dzięki temu unikną wszystkich kłopotów związanych z wychowaniem. Bywa, że synonimem problemów wychowawczych są tylko dzieci z rodzin patologicznych. „Mojego dziecka z pewnością to nie spotka” – mówią. Jednak największym problemem jest zwyczajny brak czasu. Zapracowana mama i tata uważają, że najpierw muszą podjąć zadania związane z zapewnieniem bytu rodzinie. Sprawy egzystencjalne wydają się nie do pogodzenia z potrzebą uczenia się. Skutkiem tego coraz więcej dzieci potrzebuje pomocy z zewnątrz, bo sami rodzice przestają panować nad kierunkiem ich wychowania.

Dorośli rzadko zastanawiają się nad skutecznością metod wychowawczych, które stosują. Większość jest przeświadczona, że wystarczy po prostu kochać własne dzieci. Jak być lepszym rodzicem?

Miłość jest bardzo ważnym elementem rodzicielstwa. Bez niej trudno zbudować zdrową, dobrze funkcjonującą relację. Bywa jednak i tak, że rodzice w imię miłości bardzo krzywdzą swoje dzieci. Kochający rodzic powinien mieć na uwadze godność i szacunek względem swojego dziecka. Tymczasem rodzice nagminnie etykietują swoje dzieci: jesteś niegrzeczny, nieudolny, nadpobudliwy, leniwy, źle się zachowujesz... Taka etykieta niejednokrotnie ma wpływ na całe życie dziecka. Jest więc ogromnie ważne to, w jaki sposób w dzieciństwie rodzice postrzegali i zakwalifikowali swoje dziecko.
Wiele błędów w wychowaniu powstaje na skutek braku lub złej komunikacji. Rodzice nie potrafią dotrzeć do wnętrza swojego dziecka; zbyt często je krytykują, ośmieszają, wyśmiewają, nakazują mu zrobienie czegoś. W ten sposób wychowują dzieci, które przestają być osobami odpowiedzialnymi za siebie. Nie mają zaufania do swoich dzieci.
Dobry rodzic to skuteczny rodzic, taki który rozumie swoje dziecko, potrafi mu pomóc w rozwiązywaniu jego problemów. Pomóc a nie rozwiązywać za niego. Skuteczny rodzic rozmawia szczerze ze swoim dzieckiem, otwarcie mówi o swoich potrzebach, o tym co go boli. Nie udaje i nie okłamuje swojego dziecka.

Wydaje mi się, że nie do tego jesteśmy przyzwyczajeni...

To prawda. Przywykliśmy do modelu autorytarnego, nakazującego, wymuszającego, który polega na bezwzględnym posłuszeństwie dzieci względem rodziców. A jeśli dziecko jest ciągle do czegoś przymuszane, staje się agresywne, bądź ucieka do swojego świata. Może to być bardzo bolesne w skutkach. Trening Skutecznego Rodzica uczy jak rozwiązywać konflikty metodą bez przegranych.

Kto jest twórcą Treningu Skutecznego Rodzica? Skąd wziął się pomysł takiego kursu?

W Kalifornii w 1962 roku psycholog kliniczny dr Thomas Gordon przeprowadził pierwszy kurs Treningu Skutecznego Rodzica. W swojej poradni Gordon przyjmował młodych ludzi, z którymi rodzice mieli kłopoty. Podczas tych spotkań przekonał się, że to nie ci młodzi ludzie powinni z nim rozmawiać, ale ich rodzice, którzy nie rozumieją jak wiele krzywd im wyrządzili. Gordon postanowił naprawiać te relacje. Był bardzo wyczulony na obszar komunikacji międzyludzkiej, zwłaszcza w środowisku rodzinnym. Potem próbował przenieść wyniki swoich obserwacji także na kanwę szkoły i pracy. Za tę działalność był trzykrotnie nominowany do pokojowej nagrody Nobla. Jego książka „Wychowanie bez porażek” jest znana na całym świecie, a Trening Skutecznego Rodzica funkcjonuje w 47 krajach. W Polsce od 2006 roku przeszkolonych zostało ponad 3 tysiące rodziców.

Jakich nowych umiejętności i zachowań uczą się uczestnicy kursu?

Jest to kurs bardzo praktyczny. Uczestnicy uczą się formułowania konkretnych komunikatów, w zależności od tego, w jakim obszarze zachowań się znajdują. Rodzice poznają sposoby, które pozwalają słuchać aktywnie. Uczą się unikania barier komunikacyjnych i tego, że nie należy etykietować swoich dzieci, ale właściwie określać ich konkretne zachowania. Nabywają także umiejętności formułowania komunikatów pozytywnych, które budują i wzmacniają relacje, komunikatów, w których mówimy o sobie: co myślimy, co czujemy, jakie mamy potrzeby. Kurs daje też możliwość poznania siebie. Prowadzący proponuje 6 kroków, które pokazują jak rozwiązywać konflikty metodą bez przegranych.

Na rynku wiele jest różnego rodzaju szkół dla rodziców. Czym wyróżnia się ta metoda? Jakie są jej zalety?

Trening Skutecznego Rodzica pokazuje całościowe określenie problemu kontaktu ze swoimi dziećmi. Ta metoda uczy elastycznego przejścia przez te obszary zachowania, które widzimy w naszych relacjach międzyludzkich. W innych szkołach zwraca się uwagę na jeden tylko punkt budowania komunikatów. Gordon uczy, że nie można mówić o samych komunikatach „ja” nie mając świadomości, że ten cały obszar zachowania – mój i mojego dziecka, nieustannie się zmienia. Dlatego musimy bardzo szybko reagować i mieć konkretne narzędzia, aby móc się do tego odnieść. Jest to bardzo praktyczna i konkretna metoda. Proponujemy mnóstwo ćwiczeń na konstruowanie takich komunikatów. Ponadto kurs ten wymaga od rodziców konkretnej pracy w domu. Na kolejnej sesji uczestnicy mają możliwość konfrontacji i opowiedzenia o tym, co im się udało zrobić, a nad czym jeszcze muszą popracować.

Dla kogo przeznaczony jest ten kurs? Kto powinien w nim uczestniczyć?

Kurs jest dla wszystkich. Jednak z doświadczenia wiem, że najlepsze efekty osiągają pary małżeńskie. Małżonkowie wspólnie ćwiczą i nawzajem się poprawiają. Również dzieci z wielkim szacunkiem patrzą na oboje rodziców, którzy starają się udoskonalić ich życie małżeńskie i rodzinne.
Uczestnikami kursu są także pedagodzy szkolni, doradcy życia rodzinnego, a także osoby, które chcą się przygotować do pełnienia wymagającej roli rodzica.

Dziękuję za rozmowę.


Z Hanną Malską, niezależnym certyfikowanym trenerem Centrum Komunikacji Gordona, rozmawiała Jolanta Tęcza-Ćwierz

Więcej o Centrum Komunikacji Gordona >